pb.pl
w schowku Tylko dla zalogowanych czytelników
zaloguj się
lub zarejestruj
dodaj do schowka

E-auto dla osób ciężką stopą

KUP LICENCJĘ
Łukasz Ostruszka
Pin It email print

Chiński start-up dołączył do coraz dłuższej listy firm, które chcą udowodnić, że auta na prąd nie muszą być nudne

 

Notowania

cyna, dolar

Producenci pojazdów na prąd walczą z wizerunkiem przedstawiającym ich produkty jako nudne i ciche maszyny, których głównymi zaletami są oszczędności w budżecie i tytuł ekologicznego maniaka dla właściciela. Najpierw Tesla zaczęła walczyć w kategorii prędkość, a teraz chiński start-up NextEV udowadnia, że elektryczne auto to coś dla człowieka o mocnych nerwach.

NextEV pokazał samochód, który sprawia, że serca miłośników szybkich aut zaczynają bić szybciej. Pojazd wygląda jak rasowe superauto, ale nie pożera dziesiątek litrów paliwa, przyspieszając „do setki” w 2,7 sekundy. NIO EP9 zostawi w tyle niejedno ferrari czy bugatti. Stojący za mającym zaledwie dwa lata start-upem NextEV Chińczycy ogłosili, że powołują do życia nową markę samochodów elektrycznych o nazwie NIO.

Marka debiutuje modelem EP9. Nawet najwięksi przeciwnicy takich napędów zdejmą czapkę i nisko się ukłonią. Producent zaprezentował swoje superauto w londyńskiej Saatchi Gallery. Pojazd napędzany jest przez cztery silniki elektryczne, które razem dają moc odpowiadającą około 1360 KM. Jak to wpływa na osiągi? EP9 ma przyspieszenie 0-200 km/h na poziomie siedmiu sekund i osiąga prędkość maksymalną przekraczającą 300 km/h. Bardziej ekonomiczna jazda zapewnia zasięg 427 km na jednym ładowaniu. Doładowanie baterii trwa 45 minut.

Chiński model opisywany jest jako najszybszy elektryczny pojazd na świecie, bo pokonał okrążenie na torze wyścigowym Nürburgring Nordschliefe w czasie nieco ponad siedmiu minut, co jest rekordem w klasyfikacji samochodów na prąd. Pierwszą setkę na liczniku szybciej od EP9 osiąga jednak nowa wersja tesli. Elon Musk, amerykański miliarder i wielki zwolennik elektrycznego transportu, pochwalił się w sierpniu modelem S w wersji P100D, który z włączonym trybem ludicrous przyspiesza w zaledwie 2,5 sekundy i tym samym może stanąć w szranki z ferrari laferrari i porsche 918 spyder.

Tesla ma przewagę, bo jest elektryczna, a ferrari i porsche hybrydowe. Magazyn „Fortune” poinformował, że NextEV wyprodukuje zaledwie sześć egzemplarzy NIO EP9, a każdy kosztować ma 1,2 mln USD. William Li, założyciel start-upu, chce jednak tylko pokazać fascynatom benzyny, że elektryczne auta mogą być porywające. W przyszłości możemy więc spodziewać się tańszych i łatwiej dostępnych samochodów marki NIO. © Ⓟ

© Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Wiadomości dnia na moto.pb.pl


News

Szlifowanie reputacji grubym heblem

 
News

Rząd milczy w sprawie renty dożywotniej

Kancelaria Prezydenta RP,...
News

Nadchodzi inflacja

W czwartek GUS podał najnowsze dane na temat...
News

Biznes, biznes ponad wszystko

W działalności biznesowej...
News

Kontrakty terminowe na WIG20 na piątek,...

Kontrakty terminowe na...
News

Prąd będzie bardziej polski, tylko ludzi żal

Polska załoga Engie i EDF...
News

Decydujący okres dla GPW

Tym razem nie chodzi o notowania akcji, kondycję...
News

Alterglobalistyczne usztywnienie

Logo Forum Ekonomicznego w...
Najlepsze blogi o biznesie

Wideo »

Nowy fotel biurowy RS jest w zasadzie sportowym siedzeniem, które znaleźć można w różnych wersjach kultowego modelu 911, ale zaprojektowanym do użycia w pomieszczeniach. Fotel jest elektrycznie regulowany, obity skórą Alcantra i ma wytłoczony emblemat niemieckiej marki.  

Portal worldcarfans.com informuje, że potencjalni nabywcy muszą się liczyć z wydatkiem rzędu 6750 USD, czyli w przeliczeniu na polską walutę około 25 tys. złotych.

Porsche zmieni twoje biuro (WIDEO)

Sekcje

Oferty Pulsu Biznesu